Produktów: 0 szt.
Koszyk jest pusty
Dimension W #01

brak towaru
Cena:16.99 zł
Stara cena:19.99 złCzas dostawy:niedostępnyProgram partnerski:42 pkt.
Zaloguj sięaby dodać do obserwowanych
Sprawdź dostępność

Dimension W #01

 (10) - zobacz recenzje
W 2072 roku problem zaopatrzenia w prąd został rozwiązany za pomocą międzywymiarowych induktorów energii elektromagnetycznej, potocznie zwanych ogniwami. Kyouma Mabuchi, zbieracz, zajmuje się odzyskiwaniem nielegalnie wyprodukowanych ogniw. Podczas jednej ze swoich misji trafia na tajemniczą dziewczynę. Ich spotkanie jest ściśle powiązane z enigmatycznym Wymiarem W.
Gatunek: Fantastyka, Science Fiction, seinen
Autor: Yuji Iwahara
Wydawca: Waneko
Seria: Dimension W
Data premiery: 2016-07-27
ISBN: 9788380960770
Rodzaj: Manga
Czas akcji: przyszłość
Status polskiego wydania: kontynuowana

Osoby które kupiły ten produkt wybrały też:

Recenzje:

Będziesz mógł ocenić ten produkt, ale dopiero gdy się zalogujesz...

Autor: Froszti; Data: 2019-08-16
Seria Dimension W to manga będąca co prawda przedstawicielem nurtu science fiction, ale nieodcinająca się również od innych gatunków i odbiegająca od pewnych przyjętych schematów. Cały stworzony tutaj świat nie emanuje nadmiernie futuryzmem, wręcz przeciwnie jest wiele momentów, w których w ogóle nie odczuwa się tego, że akcja dzieje się w przyszłości. Metropolia swoim wyglądem i funkcjonowaniem znacząco odbiega od tego, do czego przyzwyczaiły nas inne mangi sci-fi, dając uczucie jakby cała historia, działa się w bardziej współczesnych realiach. Główną zasługą tego jest postać Mabuchiego, który kompletnie nie pasuje do czasów, w jakich przyszło mu żyć. Swoją nonszalancją i podejściem do otoczenia, momentami przypomina mieszankę charakterów Ricka Deckarda, Korbena Dallasa oraz niektórych postaci z filmów Kubricka. Wszystko to doskonale pokazuje, czym autor mangi się inspirował. Przedstawiony świat to mieszanka twórczości Philipa K. Dicka, zawierającym dodatkowo pewne elementy powieści Kurta Vonneguta z pewnymi autorskimi pomysłami. Do tego dochodzą postacie (szczególnie Mira, czyli android zachowujący się jak człowiek i posiadający uczucia), które są wyraźnymi zapożyczeniami z dzieł Isaaca Asimova. Autor Yuji Iwahara sięga również do innych gatunków, czego doskonałym przykładem mogą być wspomniane tomy trzeci i czwarty, gdzie mamy do czynienia z dość typowym kryminałem, momentami z dość wyraźnie wyczuwalną stara brytyjską szkołą. Zresztą już pierwsze tomy pozwalają sobie wyobrazić dalszą część serii, w której wątki kryminalne będą odgrywać znaczącą rolę. Będą one jednak tylko dodatkiem do postaci, które odgrywają tutaj najważniejszą rolę. Rozwój relacji pomiędzy dwójką głównych bohaterów prezentuje się ciekawie i może rozwinąć się w coś naprawdę dobrego, a mrok skrywający tajemnicę ich przeszłości nadaje całości pewnej tajemniczości i interesującego klimatu. Jeśli chodzi o warstwę artystyczną tytułu, prezentuje się ona lepiej niż dobrze. Rysunki wpadają w oko i nie ma w nich niczego nadmiernie rażącego, do czego można byłoby się przyczepić. Ładne projekty postaci, niezłe tła w niektórych kadrach, potęgujące ich głębię, wyraziste i dynamiczne sceny akcji. Na szczególnie uznanie zasługują kolorowe strony, które prezentują się znakomicie. Rysunki są wykonywane ręcznie, co nadaje im specyficznego tonu. Genialnie wyglądają również obwoluty poszczególnych tomików, będąc małymi dziełami sztuki. Są one na tyle specyficzne i ładne, że momentalnie przykuwają wzrok.
Autor: emiwall; Data: 2017-08-28
Niesamowite jak ona wciąga. Kupiłam tylko ze względu ma piękną okładkę, nic nie wiedziałam o fabule. Miło się zaskoczyłam.
Autor: Aoi199; Data: 2017-06-09
Manga jest bardzo ciekawa i uważam że naprawdę warta zakupu, również przyjemnie się ją czyta.
Autor: wkp; Data: 2017-04-29
BRAKUJĄCE OGNIWA „Dimension W” to ciekawy przykład shōnenowej mangi. Niby w poszczególnych jej elementach, jak i również całości nie ma nic szczególnie odkrywczego, a jednak historię czyta się z dużą przyjemnością. Wszystko za sprawą zawadiackiego głównego bohatera i uroczej dziewczyny-robota, którzy z miejsca kupują sympatię czytelników. Do tego dochodzi szybka akcja, walki, humor i sprawnie skonstruowany świat przyszłości. W skrócie: dobra, lekka zabawa gwarantowana. Rok 2072. Odkrycie nowego wymiaru pozwoliło czerpać z niego energię, a ludzkość, wykorzystując pomysł Tesli zdołała zbudować międzywymiarowe induktory energii elektromagnetycznej zwane potocznie Ogniwami. Ich moc jest niemal nieograniczona, a co za tym idzie bardzo niebezpieczna, oficjalne urządzenia mają więc ograniczniki, jednak jak zawsze czarny rynek ma na sprzedaż nielegalne ich kopie, oferujące o wiele większą energię. Odzyskiwaniem takich właśnie egzemplarzy zajmują się Zbieracze, a jednym z nich jest Kyouma Mabuchi, osobnik staromodny, walczący przy użyciu specyficznych igieł i korzystający z przestarzałego sprzętu. Jego kolejnym zadaniem jest zdobycie nielegalnych Ogniw, w posiadaniu których znaleźli się bracia Won. Misja jednak ma nieoczekiwany przebieg, kiedy na scenie pojawia się dziewczyna porwana przez jednego z przestępców. A właściwie nie dziewczyna tylko robot. Ale czy na pewno? Jej niezwykle ludzkie reakcje zaskakują Mabuchiego, a to nie jedyny sekret, jaki skrywa „dziewczyna”… Być może okładka „Dimension W” nie wygląda szczególnie zachęcająco, ale nie dajcie się zwieść. Pod tą wyglądającą na bajkę o magikach powłoką kryje się naprawdę interesujące wnętrze, zupełnie inne niż można by na pierwszy rzut oka sądzić. Także pod względem graficznym. Środek jest bowiem bardziej złożony, mroczny, choć lekki i zdecydowanie mniej kojarzący się w kolorową baśnią. Choć barw też oczywiście nie brakuje – o tym jednak powiem kilka słów potem. Wracając do fabuły to w przypadku „Dimension W” mamy do czynienia z połączeniem różnych znanych motywów. W głównym bohaterze pobrzmiewają pewne starwarsowe echa, postać tajemniczej dziewczyny-robota nieodzownie kojarzy się z Chii z „Chobitsa”, a podobnych elementów jest dużo więcej. Jednak jak na dobrą mangę shōnen przystało, komiks Yujiego Iwahary z podobieństw tych czyni zaletę, a całość podlewa szybką akcją, walkami, niebezpieczeństwami, humorem i obowiązkowymi zgrzytami między wiodącymi postaciami. Graficznie jest prosto, ale przyjemnie. Kreska nie jest tak gładka, jak to widzimy na okładce, ale to dobrze, bo brud, choćby i nieznaczny, pasuje do tego świata i tej opowieści. Rysunki zresztą kojarzą się nieco z „Naruto”, co dość dobrze określa charakter całości. Kto lubi takie klimaty, na pewno przy lekturze „Dimension W” będzie bawił się bardzo dobrze. Warto przy okazji wspomnieć o kolorowych stronach, w mandze to żadna nowość, ale rzadko zdarza się, by nawet te w środku zostały wydrukowane w kolorze, a tak stało się w przypadku tego tytułu. Podsumowując, kto lubi shōneny utrzymane w klimacie SF, sięgając po tę mangę poczuje się jak w domu. Nie przełamuje ona wprawdzie schematu, ale to lekka, przyjemna i dobrze poprowadzona rozrywka. Szczególnie dla nastoletnich czytelników.
Autor: YzeaSan; Data: 2016-12-16
Historia jakich mało, wciągająca i czasami trzymająca w napięciu. Polecam!
Autor: majchrzakda; Data: 2016-12-14
Spokojna i przyjemna manga. Idealna na nude.
Autor: Sabrinka12; Data: 2016-12-08
Manga bardzo przypadła mi do gustu. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z taką fabułą.
Autor: SutoritoMonster; Data: 2016-12-01
Manga świetna. Jedna z lepszych jakie czytałam *u* Gorąco polecam~
Autor: stawusia; Data: 2016-08-26
Super! Jest poprostu jedyne w swoim rodzaju :D
Autor: BoNi3K; Data: 2016-08-05
Jak ktoś lubi sci-fi to powinno się spodobać ;)
4.75 gwiazdek na 5 możliwych, na podstawie 10 recenzji.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Kliknij tutaj jeśli nie chcesz więcej wyświetlać tego komunikatu.