Produktów: 0 szt.
Koszyk jest pusty
Dragons Rioting #01
Cena:16.99 zł
Stara cena:19.99 złCzas dostawy:od 7 do 10 dniProgram partnerski:42 pkt.
Zaloguj sięaby dodać do obserwowanych
Sprawdź dostępność

Dragons Rioting #01

 (12) - zobacz recenzje
Rintaro w niczym nie przypomina typowego bohatera mangi, czyli jakiegoś słabego i wymagających ciągłego ratowania kolesia. Jest mistrzem sztuk walki (tak samo zresztą jak jego ojciec, który wszystkiego go nauczył), więc jego ataki są w stanie kruszyć skały, wyrywać drzewa z korzeniami i wiele, wiele więcej, ale nawet jego umiejętności i wszystkie potężne techniki które zna nie uratują go, jeżeli? za bardzo się podnieci. Cierpi on bowiem na rzadką chorobę, w wyniku której każde podniecenie się może się dla niego skończyć zawałem serca. Jako że Rintaro nie spieszy się za bardzo na tamten świat, poszedł nawet do liceum w którym uczą się sami chłopcy, ale, jak pewnie się domyślacie, nie wszystko poszło zgodnie z planem i wylądował w szkole w której 99% uczniów to dziewczyny! Jakby tego było mało, już pierwszego dnia wplątał się w szkolną wojnę toczoną pomiędzy trzema ?smoczycami? ? wyjątkowo silnymi (i pięknymi) dziewczynami! Po której stronie się opowie? Czy jego umiejętności okażą się wystarczające? I czy, otoczony ze wszystkich stron przez piękne laski, w ogóle dożyje pierwszego dzwonka?! Odpowiedzi na te pytania poznacie podczas lektury tej pełnej akcji, humoru i pięknych widoków (cycków, znaczy się) mangi!
Gatunek: ecchi / hentai , Komedia, shonen, szkolne życie
Autor: Tsuyoshi Watanabe
Wydawca: Waneko
Seria: Dragons Rioting
ISBN: 9788365229434
Rodzaj: Manga
Status polskiego wydania: zakończona
Ilość tomów: seria średnia (5-10)

Osoby które kupiły ten produkt wybrały też:

Recenzje:

Będziesz mógł ocenić ten produkt, ale dopiero gdy się zalogujesz...

Autor: Froszti; Data: 2019-06-27
„Na prawo cyc, na lewo cyc, a w środku jędrny tyłek” – ta parafraza fragmentu popularnej piosenki, doskonale oddaje z czym ma się do czynienia w przypadku Dragons Rioting. Całe dziewięć tomów to jeden wielki pokaz fanserwisu (bez przekraczania pewnej bariery) przeplatany widowiskowymi walkami. Jeżeli ktoś liczy na coś więcej, to będzie bardzo mocno rozczarowany. Gdyby się uprzeć, można doszukać się w tytule wartości dodanych. Przyjaźń i jej moc, pokazanie, że prawdziwi przyjaciele to osoby, które zawsze są z tobą niezależnie od sytuacji i zawsze służą pomocną dłonią. Ukazanie siły jako cechy, która wymusza na posiadaczu rozważne działanie, wielka moc to wielka odpowiedzialność i nie można jej nadmiernie wykorzystywać, a jeśli już zajdzie taka potrzebna to tylko w obronie innych. Można się przebijać przez wierzchnie warstwy „erotyzmu” i doszukiwać się głębszego przesłania, ale najpierw należy sobie zadać jedno ważne pytanie - po co? Manga od samego początku wyraźnie celuje w segment czysto rozrywkowy dla określonej grupy odbiorców, bez nadmiernie rozbudowanej treści fabularnej. Ma być śmiesznie, dynamicznie z domieszką erotycznego klimatu i dokładnie tak jest. Na rynku znajdziemy masę podobnych tytułów, których dodatkowym atutem jest całkiem dobra fabuła. W Dragons Rioting tego brakuje, zaprezentowana historia jest kompletnie płaska, a swoje niedociągnięcia stara się przykryć nagością i dynamicznymi walkami. W większości przypadków byłaby to negatywna cecha całkowicie pogrążająca dany tytuł, tu jednak jest zupełnie inaczej. Autor od samego początku miał zamiar stworzyć coś prostego, ale zapewniającego naprawdę masę rozrywki. Pierwsze dwa – trzy tomu, to wyraźne poszukiwanie własnej ścieżki i pomysłu na serię. Tsuyoshi Watanabe nie do końca jeszcze wiedział wtedy jak rozwinąć swoją produkcję. Dopiero później postanowił całkowicie odrzucić okowy typowego dla tego gatunku mangi i stworzyć radosny, pełny humoru shounenowy pastisz. O ile fabularne równiny i doliny można jeszcze jakoś wybaczyć, bo tytuł broni się w inny sposób, to na temat bohaterów niestety nie można napisać zbyt wiele dobrego. Spore grono postaci (chociaż najważniejsze role odgrywa tylko garstka) jest tutaj potraktowane dość „prostolinijnie”. Postacie włącznie z Rintaro obok wyraźnej siły, są możliwe do określenia jedną cechą charakteru (wstydliwa, przebojowa, przyjacielska itp.). O ile w większości dynamicznych scen, nie zwraca się na to specjalnie, uwagi, to w spokojniejszych momentach dość mocno razi to po oczach. Wystarczyło odrobina więcej wysiłku, aby stworzyć bardziej wyrazistych bohaterów, wywierających na czytelniku jakieś określone emocje. Niestety stało się inaczej i stali się oni tylko tłem do wesołej rozwałki. O wiele lepiej prezentuje się warstwa humorystyczna tytułu. Mamy to tutaj do czynienia z humorem zarówno sytuacyjnym, jak i słownym. Nie jest to najwyższy poziom żartów (do Monty Pythona jeszcze daleko), momentami humor wręcz przypomina rodzime komedie, jednak doskonale wpasowuje się w całościowy klimat tytułu i sprawia masę radości czytelnikowi. Bardzo duży wpływ na poziom żartów ma rodzime tłumaczenie, które wypada tutaj doskonale. Osoby odpowiedzialna za ten aspekt mangi spisały się bardzo dobrze. Znajdziemy tutaj masę odniesień do Polskiej szeroko pojętej popkultury, dzięki czemu bez problemu można zrozumieć niektóre satyryczne momenty.
Autor: wkp; Data: 2018-08-09
MĘSKI CZYŚCIEC Co lubią nastoletni chłopcy? Erotykę, bitewniaki, erotykę, bohaterów, z którymi mogą się identyfikować, erotykę, humor, erotykę, piękne dziewczyny, erotykę i... A tak, zapomniałem o erotyce. Ale nie zapomniał o niej Tsuyoshi Watanabe, który właśnie na niej, żartach (oscylujących wokół tematu seksu) i akcji (jak wyżej) zbudował swoje "Dragons Rioting". Nastoletni miłośnicy shounenów będą więc wniebowzięci, ale nie tylko oni. Także dojrzalsi odbiorcy znajdą tu coś dla siebie, bo niniejsza manga to kawał niezłego komiksu potrafiącego poprawić humor i sympatycznej (częściowej satyry) satyry z gatunku. Poznajcie Rintaro. Byłby nastolatkiem, jak wszyscy inni, ale niestety los chciał, że chłopak cierpi na rzadką chorobę – zespół bojaźni okołokobiecych, zwany także syndromem zboka. Czym rzecz się objawia? Jeśli krew zbierze mu się w jednym miejscu (czyt. podnieci się), znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Czeka go więc ciężkie życie spędzone na opanowywaniu się i dożywotnie dziewictwo! Ojciec podejmuje się jego treningu na odludziu, a kiedy Rintaro jest gotowy i potrafi umiejętnie unikać kontaktu z przedstawicielkami płci pięknej, wysyła go do najbardziej męskiego liceum na świecie – Męskiego Czyśćca. Niestety w tym wypadku słowo „męski” nie oznacza tego, co sądził rodzic. 99% uczniów tej szkoły stanowią dziewczyny – skąpo ubrane, seksowne, o obfitych kształtach i przy okazji bardzo waleczne do tego stopnia, że toczą między sobą wojnę domową. Na nastolatka czeka więc nie lada wyzwanie… Sam opis wystarczy, byście doskonale zorientowali się z czym macie w tym wypadku do czynienia. Niezbyt wyróżniający się bohater, który musi poradzić sobie z licznymi trudnościami, które STAJĄ na jego drodze ;) i mnóstwo pięknych, biuścistych dziewczyn, które wbite w ciasne stroje świecą tym i owym, a przy okazji przybierających wyzywające pozy. Perspektywa też jest tutaj taka, by pokazywać jak najwięcej. Oczywiście owa erotyka jest lekka, nie daje nam szczegółów anatomicznych, więcej sugeruje niż pokazuje i przede wszystkim czytelnicy nie znajdą tu seksu. Zamiast niego jest dużo walk, szybka akcja i solidna dawka humoru. Humoru w pewnym stopniu żartującego też z samej konwencji, jaką obrał autor, co tylko dodaje "Dragons Rioting" lekkości. Gdybym miał te kilkanaście lat, byłbym serią wręcz zachwycony, ale i tak znakomicie bawiłem się czytając pierwszy tom i nie wątpię, że będę równie dobrze bawił się dalej. To prawda, nie ma tu nic wielkiego ani głębi, a jednak wcale w tym wypadku tego nie potrzeba. Manga serwuje nam dokładnie to, co obiecuje opis, więc każdy, kogo zainteresuje opis, będzie zadowolony z całości.
Autor: SkariXXuReignsAmbrose; Data: 2017-03-19
Pierwsze moje Ecchi[jestem zagorzałą Yaoistką, fanką shipów z wyróżnieniem].Opis przeczytałam i zapragnęłam posiadać tą mangę.I na pewno kupię całą resztę.Humor super[ryczałam na tym],postacie fajnie rozbudowane,Ecchi?Ecchi,kreska ładna i miła dla oka i na pewno kupię całą resztę.Na razie mam w planie zakup większej ilości yaoi[heh mam zamiar kupić po jednej części z planowanych serii]więc na razie sobie daruję ale już nie długo wpadnie w moje łapki kolejny tom.Polecam.
Autor: Doruska49; Data: 2016-12-09
Rysunek mnie zachęcił żebym na zerknęła, a fabuła jak na Ecchi to świetna, może nawet lepsz niż w "Highshool DxD"
Autor: Wolfensztein; Data: 2016-08-02
Rysunek - bomba, Fabuła - świetna, To by był koniec recenzji, ale nie w moim wykonaniu :P Manga jak najbardziej zasługuje chociażby na szansę, daną przez każdego zapaleńca ecchi/ harem/ comedy. Zależy do której grupy albo zlepka należysz. Największym plusem jest to, że każdy tom to część jednej większej historii, ale jednocześnie opowiadanej w sposób pojedynczych przygód. Mam wrażenie jakby każdy tom był "skończony" a kolejny to taki sequel na który czeka się z zapartym tchem. Polecam!!!
Autor: Sorines; Data: 2016-07-22
Fajnie narysowana, szczególnie rozciągnięte na 2 strony rysunki. Jak na ecchi, dobra fabuła.
Autor: Shiroki; Data: 2016-07-09
Manga rozwala mięśnie czoła ;P
Autor: Hause; Data: 2016-06-04
Ja płakałem jak to czytałem super manga tłumaczenie też wymiata xD
Autor: Yato-chan; Data: 2016-03-25
"Za duzo ecchi"? Przeciez to JEST ecchi! Przesadzona? Jak ktoś nie lubi ecchi niech nie kupuje
Autor: Adinek; Data: 2016-02-21
Czasami zabawna, ładna, ale bardzo przesadzona manga. Za dużo ecchi.
Skocz do strony
1 2
4.6 gwiazdek na 5 możliwych, na podstawie 12 recenzji.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Kliknij tutaj jeśli nie chcesz więcej wyświetlać tego komunikatu.