Produktów: 0 szt.
Koszyk jest pusty
Emma #01
Cena:19.99 zł
Stara cena:24.99 złCzas dostawy:od 0 do 3 dniProgram partnerski:49 pkt.
Zaloguj sięaby dodać do obserwowanych
Sprawdź dostępność

Emma #01

 (26) - zobacz recenzje
W wiktoriańskiej Anglii dziewczyna imieniem Emma zostaje ocalona od nędzy i przyuczona na skromną angielską pokojówkę. Pomiędzy dziedzicem arystokratycznej rodziny a młodą służącą rozkwita uczucie. Czy różnice klasowe, tradycja i otoczenie pozwolą bohaterom być razem?

Bogata w detale kreska i sprawnie skonstruowana, wciągająca historia – to wizytówki Kaoru Mori. Autorka sama siebie nazywa w żartach anglofilem, a wiedza, którą posiadła na temat ukochanej kultury, niesamowicie wzbogaca tytuł.

Zobaczcie, jak potoczą się losy Emmy, jej przyjaciół oraz ludzi wyższego stanu, z którymi utrzymują kontakty na warunkach ściśle określonych przez surową etykietę.


Autor: Kaoru Mori
Format: A5
Oprawa: miękka okładka
Gatunek: seinen, romans, historyczny
Liczba tomów: 10
Gatunek: Dramat, josei, Obyczajowy, Romans
Autor: Kaoru Mori
Wydawca: Studio JG
Seria: Emma
ISBN: 9788361356813
Rodzaj: Manga
Czas akcji: przeszłość
Status polskiego wydania: zakończona
Ilość tomów: seria średnia (5-10)

Osoby które kupiły ten produkt wybrały też:

Recenzje:

Będziesz mógł ocenić ten produkt, ale dopiero gdy się zalogujesz...

Autor: iglinski1970; Data: 2018-04-01
mangę się bardzo szybko czyta przynajmniej mi , bardzo wciągająca historia , polecam
Autor: wkp; Data: 2017-04-25
GDYBY JANE AUSTEN ROBIŁA MANGI Japończycy lubią angielską kulturę, historię i tamtejsze klimaty. Dowiedziałem się o tym przy okazji programu o Sherlocku Holmesie, ale nie tylko najsłynniejszy detektyw wszech czasów, który doczekał się zresztą mangi o swoich przygodach, może o tym zaświadczyć. „Emma”, debiutancki komiks Kaoru Mori to kolejny doskonały przykład, jak w rewelacyjny sposób można przenieść wiktoriańską stylistykę na nowy grunt i stworzyć porywającą i poruszającą opowieść o miłości. Schyłek XIX wieku, czas rewolucji przemysłowej. Młody William Jones odwiedza po latach swoją dawną guwernantkę, za którą ze względu na jej surowość niezbyt przepada. Spotkanie to jednak okazuje się brzemienne w skutkach, kiedy mężczyzna poznaje Emmę, małomówną, nieśmiałą pokojówkę. Piękną szarą myszkę, do której z miejsca zaczyna żywić bardzo ciepłe uczucia i to z wzajemnością. Jednak konwenanse, nakazy i zakazy pozwalają się im spotykać jedynie przypadkiem, tudzież pod pretekstem innych kontaktów. William stara się więc znaleźć jak najwięcej okazji byle tylko móc zobaczyć Emmę, chce jej sprawiać radość, ofiarowywać prezenty, jednak sytuacja komplikuje się, kiedy z Indii przyjeżdża jego przyjaciel, Hakim. Ten bowiem z miejsca zakochuje się w pokojówce, a jakby tego było mało Emma nie może narzekać na brak innych adoratorów… Uwielbiam mani tego typu. Zresztą Japończycy jako jedni z nielicznych potrafią wywołać takie uczucia romantycznym komiksem. Owszem, często zdarza im się popaść w ton albo przesłodzony, albo też płaczliwy, jednak spod ich ręki wyszło także całe mnóstwo poważnych, stonowanych i autentycznie poruszających opowieści miłosnych – więcej, niż spotkałem w komiksie europejskim czy amerykańskim (tu chyba tylko Terry Moore może się z nimi mierzyć). „Emma” należy właśnie do takich dzieł, realistycznych, emocjonujących. Zabierałem się do niej z pewną niepewnością, obawą wręcz. „Opowieść panny młodej” Kaoru Mori była wprawdzie znakomita, ale romans osadzony w wiktoriańskiej Anglii…? A jednak szybko okazało się, że „Emma” przewyższa nawet „Pannę młodą”, a jej lektura wywołała we mnie tyle emocji (szczególnie genialną sceną propozycji kupna okularów), że zasiadając do recenzji włączyłem sobie romantyczny soundtrack. Oczywiście poza romansem debiut Mori w ciekawy sposób oddaje realia dziewiętnastowiecznej Anglii. Nie tej biednej, brudnej, przerażającej, jaką znamy za sprawą Kuby Rozpruwacza, ale chłodnej, dystyngowanej, surowej wręcz. Anglii wyższych sfer związanych konwenansami i etykietą, z czym doskonale kontrastuje postać Hakima – także wysoko urodzonego, ale ze względu na egzotyczne pochodzenie bardziej spontanicznego i wyzbytego ograniczeń narzuconych przez status. Strona graficzna „Emmy” jest prosta, ale skuteczna. Właściwie to taka szara myszka, która po uważnym przyjrzeniu się, staje się piękną księżniczką. Kaoru Mori operuje delikatną kreska i równie delikatnymi cieniami. Unika czerni, bohaterów przedstawia w sposób stonowany, ale jaki ma to w sobie urok. Szczególnie, że autorka dopracowała występujące wszędzie detale charakterystyczne dla omawianych miejsc i czasów. Podsumowując, wspaniała rzecz. „Emma” to manga, jaką stworzyłaby Jane Austen, gdyby zajmowała się tym gatunkiem, chociaż patrząc na to z drugiej strony… Cóż, z całym szacunkiem dla tej klasycznej autorki, ale jej dzieła nie mają w sobie takiego ładunku emocjonalnego, jak komiks Mori. Dlatego polecam go gorąco Waszej uwadze.
Autor: LilyRose; Data: 2016-04-18
Manga bardzo mi się spodobała. Osobiście nie przepadam za czasami wiktoriańskimi ale ta mang oddaje świetnie charakter tej epoki.
Autor: lokers; Data: 2015-05-18
nie jest to manga dla każdego (zwłaszcza nie dla tych co nie lubią romansów) ale jeśli jest się fanem osiemnastowiecznej Anglii i romansów utrzymanych w tych klimatach to pozycja musowa z mojego punktu widzenia świetna !!!
Autor: kamik; Data: 2015-03-12
Chyba nie dla mnie ten komiks, bo wydał mi się momentami nudny. Dałam sobie spokój po pierwszym tomie. Co do grafiki, to mnie na przykład taka prosta kreska odpowiada. No i tła są fajnie zrobione.
Autor: Kiciak; Data: 2015-02-15
Manga cudowna *.* ładna kreska, przyjemna dla oka. Tomik przeczytałam od razu jak tylko ją dostałam :3 nie mogę się doczekać aż dostane następny tomik :33
Autor: Lexiona; Data: 2014-12-28
Ja, jako mega fanka romansow poprostu uwielbiam ta mange! Kreska taka szczegolowa (chociaz troszke prosta) przez co moge sie dobrze wczuc w czytanie ^^ Ogolnie polecam i oczywiscie zakupie wszystkie tomy ktore wyjda :3
Autor: Grotka22; Data: 2014-12-07
Kreska nie jest zła ale w porównaniu do innych tytułów dostępnych na polskim rynku to jednak nie powala... Prosta kreska, jak i fabuła. Przeciąganie niektórych momentów(np. pokazanie zdejmowania okularów na całą strone!) Ogólnie nie jestem fanką romansów, dlatego porzuciłam tą serie po pierwszym tomie, lecz u wielkich wielbicielek romansów Emma powinna znaleść miejsce na półce.
Autor: maggie157; Data: 2014-11-15
Moja romantyczna natura szaleje na punkcie tej mangi. Historia opowiedziana jest bardzo spokojnie i powoli, ale jak dla mnie to jest właśnie urok Emmy. Można naprawdę poczuć klimat tamtych czasów. Autorka potrafi znakomicie pokazać sytuację i uczucia jej towarzyszące samym rysunkiem - czasami na stronie lub nawet kilku nie ma ani słowa. Można wtedy na chwilę się zatrzymać i wczuć się w sytuację bohatera/ki. Odradzam osobom które nie lubią takich klimatów i oczekują większej dynamiki opowieści.
Autor: Kaname; Data: 2014-11-10
Kreska nie powala, jest zbyt prosta, jeśli chodzi o postacie, które wyglądają w stosunku do siebie bardzo podobnie. Historia urzeka, choć momentami wydaje się przesłodzona, ale czego innego oczekiwać od romansu. Mimo wszystko jestem ciekawa dalszej historii i mam nadzieję, że nie skończy się ona tak tragicznie jak "Trędowata".
Skocz do strony
1 2 ... 3
4.6 gwiazdek na 5 możliwych, na podstawie 26 recenzji.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Kliknij tutaj jeśli nie chcesz więcej wyświetlać tego komunikatu.