Produktów: 0 szt.
Koszyk jest pusty
Abara
Cena:44.99 złCzas dostawy:od 3 do 14 dniProgram partnerski:112 pkt.
Zaloguj sięaby dodać do obserwowanych
Sprawdź dostępność

Abara

 (8) - zobacz recenzje
Świat przyszłości. Miasto, nad którym górują dwie ogromne, tajemnicze bryły, znajdujące się tam tak długo, że wielu mieszkańców uznaje je za naturalne wytwory skorupy ziemskiej.

Pewnego dnia jeden z obywateli zmienia się w budzącego grozę potwora. Incydent zapoczątkowuje serię niepokojących zjawisk, która może okazać się brzemienna w skutkach. Oto bowiem po wielu latach ponownie pojawiły się przerażające "białe pustelniaki"...
Kim jest tajemniczy Denji Kudou? Dlaczego przemienia się w chronioną groteskowym pancerzem istotę, podobną do tych, z którymi przyszło mu walczyć? Czy to jemu będzie pisane położyć kres serii objawieńców?

Czy będzie jedynie trybem w historii przytłaczającego, pełnego symboli świata przyszłości, stworzonego przez Tsutomu Niheia?
Gatunek: Fantastyka, Science Fiction, seinen
Autor: Tsutomu Nihei
Wydawca: JPF
Seria: Mega Manga
ISBN: 9788374713696
Rodzaj: Manga
Status polskiego wydania: zakończona

Osoby które kupiły ten produkt wybrały też:

Recenzje:

Będziesz mógł ocenić ten produkt, ale dopiero gdy się zalogujesz...

Autor: Lilinum; Data: 2018-05-27
Autor tej mangi to jest jakiś geniusz. Ja bym mu dała nobla za te rysunki. Historia trzyma w napięciu. Połknęłam cały tom za jednym posiedzeniem. Abara bardzo zachęciła mnie do przeczytania Blame!
Autor: wkp; Data: 2018-05-22
NIC WPROST Tsutomu Nihei to bez dwóch zdań mangaka niezwykły. Wystarczy przeczytać dowolny jego komiks, by się o tym przekonać. Autor za każdym razem rzuca nas w sam środek wydarzeń, których nie rozumiemy, w świecie świat dla nas zupełnie obcym i w towarzystwie towarzystwo postaci równie nam odległych, jak wszystko w jego dziełach. A potem atakuje nas ze wszystkich stron niesamowitymi obrazami i genialnym klimatem, nie dając niemal żadnych odpowiedzi, ale sugerując dość, byśmy sami mogli wyciągnąć wnioski. Taka jest też Abara, dzieło krótkie w stosunku choćby do Blame’a! czy Rycerzy Sidonii, ale równie rewelacyjne, intensywne i chyba najlepiej ze wszystkich komiksów Niheiego narysowane. W świecie przyszłości ludzkość staje w obliczu problemu, z którym musieli zmierzyć się ich przodkowie. Stworzyli oni co prawda broń zdolną poradzić sobie z wrogiem, ale czy i tym razem będzie ona skuteczna? Kiedy jeden z ludzi nieoczekiwanie zmienia się w Białego Pustelniaka, stworzenie stanowiące wielkie zagrożenie dla ludzi, staje się to początkiem fali podobnych przemian. Do walki włącza się tajemniczy Denji, zmieniający się w podobnego potwora, ale najwyraźniej będącego po stronie ludzi. Czy ma on jakiekolwiek szanse z wrogiem? Kim właściwie jest? Kim są ludzie zaangażowani w całą sprawę? I wreszcie, co kryją przyciągające Pustelniaki tajemnicze budynki, które większość ludzi uważa za naturalne wytwory skorupy ziemskiej? Największą silą mang Tsutomu Niheiego, co pisałem już przy okazji jego opus magnum, Blame’a!, jest ich absolutnie genialny klimat, który w dużej mierze budowany jest przez świat przedstawiony. Atmosfera panująca na stronach mangi z jednej strony przytłacza, z drugiej zaś fascynuje: przestrzenie są rozległe, strzeliste tak, że nie widać często ani tego co ponad, ani co na dnie, zaułki wąskie, schody, po których bohaterowie wędrują, wydają się ciasne i niebezpieczne… Wszystko tu jest albo za duże albo za małe. Nawet twarz jednego z bohatera jest tak odkształcona, że trudno się do niej przyzwyczaić. I wrażenia z oglądania tego wszystkiego są niesamowite. Ale to przecież nie wszystko, bo twórczość Tsutomu Niheiego, oprócz epatowania klaustrofobiczno-agorafobicznymi plenerami, gdzie pełno jest wszelkiej maści rur i budowli, których przeznaczenia czasami nie wiedzą znają sami bohaterowie, mnóstwo jest też biologicznych, a może biomechanicznych elementów. W Abarze na dodatek mangaka, który pokazał nam nawet w największych swoich dziełach, jak niechlujny i oszczędny potrafi być, tym razem udowodnił, że potrafi rysować złożone i realistyczne twarze. Do tego mamy znakomicie oddany mrok całości, dynamiczne sekwencje, sceny walki i krwawe detale, których także nie brakuje. Jest tu nawet kilka kolorowych ilustracji. Najbardziej jednak cieszy fakt, że sama fabuła, choć nieskomplikowana, skupiona na akcji i niewiele nam mówiąca, nie jest wcale pusta. Nihei, jak zawsze, stawia ciekawe pytania – – nie wprost, a jedynie naprowadzając nas i skłaniając do myślenia, co tym bardziej warto docenić. Do tego niepewność panująca na stronach też urzeka, bo czytelnik chce wiedzieć, chce zrozumieć więcej, niż autor podał mu wprost i zaczyna szukać. A w Abarze, jak i pozostałych dziełach autora, jest więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. To w zasadzie rodzaj puzzli, które najlepiej poznać kilka razy, by w pełni móc cieszyć się wizją autora i odkryć zostawione przez niego tropy. A przy okazji wyrobić sobie zdanie, czy Abara łączy się z Rycerzami Sidonii, Blame! i innymi mangami Niheiego czy też nie. Ja ze swej strony gorąco polecam i mam nadzieję, że więcej komiksów autora zagości na naszym rynku. To w końcu jeden z najniezwyklejszych twórców, jakich spotkałem, wyrazisty, nietypowy i po prostu niesamowity. Warto go poznać i z każdym dziełem dawać wciąż na nowo zachwycać tym samym rzeczom.
Autor: aga_brr; Data: 2015-12-17
Kupiłam mangę, bo zainteresował mnie opis - biopunk. Nie oczekiwałam wiele po tytule, jednak jak tylko otworzyłam mangę, absolutnie mnie pochłonęła, jednak ze względu na kreskę bardziej niż fabułę czy rozwój postaci. Wizualnie to prawdziwy majstersztyk, estetyka idealnie wpasowała się w moje gusta,a do tego pięknie wykonany druk! Pewnie wiele razy będę do niej, niewątpliwie, wracać. Fabuła nie jest zła, lecz gra rolę drugoplanową. Polecam mangę głównie dla osób wrażliwych na walory artystyczne. Ja się cieszę, że mam ją na półce.
Autor: kamik; Data: 2015-07-28
Uczta dla oczu. Dla umysłu trochę mniej, bo to dość męcząca lektura, kiedy próbuje się od razu wszystko zrozumieć. Ale po trzecim razie wszystko staje się jasne. Dodatkowo posłowie wiele wyjaśnia. Zdecydowanie nie dla bezmyślnych czytelników, którzy lubią pogapić się na "lofciających się" bohaterów.
Autor: Aleksa00; Data: 2015-07-02
Bardzo spodobała mi się ta manga. Fabuła jest ciekawa, ale dość zagmatwana. Aby się nie pogubić należy usiąść na spokojnie i w skupieniu ją przeczytać. Na uwagę zasługuje również specyficzna kreska, która mnie zachwyciła projektami pustelniaków i dynamizmem podczas scen walk.
Autor: Kamila_; Data: 2015-04-12
Kreska na początku mi się średnio spodobała, ale potem się w niej zakochałam <3 . Naprawdę świetna manga, ale momentami troszkę się gubiłam.
Autor: DJghoost; Data: 2015-03-23
Ciekawa manga , nie można od tak nad nią se usiąść i przeczytać , czytając musimy się wczuć, myśleć co czują bochaterowie ,niestety manga potrafi trochę z dezorjętować ,ale nadrabia wspaniałymi szkicami pustelników i walk , Polecam dla takich bardziej "kumatych" czytelników (nie chce nikogo obrażać, broń boże, ale raczej jak coś czytacz to raczej chcesz wiedzieć o czym)
Autor: AkunaIwo; Data: 2015-01-20
Kreska na początku wydawała mi się dziwna ale potem mi się spodobała. Szczególnie rysunki z pustelniakami są świetne. Pomysł też jest dobry. Niestety czytając strasznie się gubiłam. Działo się jedno a po chwili coś zupełnie innego. Tak było ze 2 albo 3 razy. Nie wiem czy tak zostało to napisane czy to ja zawiniłam czytając bez przerwy, po kolei 5 mang. W pamięć nie zapadli mi też żadni bohaterowie. Uwagę skupiono na rysunkach walk i pustelniaków, które są naprawdę świetne!
4.55 gwiazdek na 5 możliwych, na podstawie 8 recenzji.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Kliknij tutaj jeśli nie chcesz więcej wyświetlać tego komunikatu.